Sport
5 l
27
Tak, dokładnie. Chodzi o rower stacjonarny.
Moje nogi to jakiś pieprzony hulk i po niedługim treningu mają dziką wydolność (przed covidogównem robiłem ponad 250 pięter w górę). Jestem ulany i nie mam ochoty włazić już po klatce w stylu późnogierkowskim, ale że kupiłem lata temu rower stacjonarny (spoko wieszak, polecam!), to zacząłem działać z nim. Niestety, ale po godzinie pedałowania na największym obciążeniu w tempie 18-22 (anaerobik, puls 160-165) dupa mi odpada.
Miałem dopiero kilka sesji.
Ból dupy (xD) minie po dłuższych ćwiczeniach, czy muszę np. zainwestować w siodełko?
Moje nogi to jakiś pieprzony hulk i po niedługim treningu mają dziką wydolność (przed covidogównem robiłem ponad 250 pięter w górę). Jestem ulany i nie mam ochoty włazić już po klatce w stylu późnogierkowskim, ale że kupiłem lata temu rower stacjonarny (spoko wieszak, polecam!), to zacząłem działać z nim. Niestety, ale po godzinie pedałowania na największym obciążeniu w tempie 18-22 (anaerobik, puls 160-165) dupa mi odpada.
Miałem dopiero kilka sesji.
Ból dupy (xD) minie po dłuższych ćwiczeniach, czy muszę np. zainwestować w siodełko?