23
Zrobiłem wczoraj eksperyment. Byłem trochę trafiony wiec stwierdziłem uj mi w pupę i do japy.

W skrócie pojechałem z kolesiem na zakupy do dość dużego marketu we Wrocławiu i postanowiłem nie zakładać maski dopóki ktoś nie zwróci mi uwagi i wtedy przypalić glupa ze zapomniałem. I co? Nikt kompletnie nikt nie powiedział ze coś jest nie tak. Ani klienci ani ochrona ani nawet panie przy ladach z mięsem i wędlinami. Przy kasie to samo, kompletnie zero reakcji

Podejrzewam ze pod nosem coś sobie burczeli ale nikt na głos nie zwrócił mi uwagi
0.14392805099487