16
Siema. Wczoraj dosłownie urywek debaty na Polsacie, gdzie wystąpiła posłanka lewicy, metzen i jakiś poseł, nie pamiętam nazwiska. Prezenterka zadała pytanie posłance, czy uważa za niestosowne, że jakaś Pani będzie chciała WYNAJAC (ważne słowo) 13latka żeby wykosił jej trawnik i zapłacić mu 20 zł. Posłanka oburzyła się właśnie słysząc słowo wynająć kogoś, bo powiedziała że to słowo może być uważane za rasistowskie, ogólnie za niestosowne. Jakie macie o tym zdanie? W zasadzie nie ma nic złego w tym słowie, kontekst wynająć kogoś do zrobienia czegoś, też nie wydaje się obraźliwy albo w jakiś sposób uwłaczający, chociaż wynajmuje się rzeczy. Chciałbym poczytać zdanie innych, bo czuję chyba dysonans poznawczy, może ona miała rację. Sam nie wiem.
0.13969588279724