48
Cześć. Na dzidzie jestem praktycznie od początku więc wiem, ze czasami można sie zwrócić do Was o pomoc. Zaangażowałem się w sprawę pewnego psiaka, który ma tragiczną historie i nikt mu nie chce pomóc. Niucha był przywiązany do drzewa i zostawiony na pewna śmierć w wieku 2 lat. Znalazł go facet z wioski, który "uratował" go i zabrał do siebie na posesję. Przywiązał łańcuchem do budy i 3 lata ten psiak nie widział świata. Pies był głodny, zaniedbany. Jego "właściciel" to biedny człowiek, spał na sianie, sam nie miał jedzenia, ale dokarmiał zwierzęta, które ludzie mu podrzucali, bo wiedzieli, że sie nimi zajmie. Udalo nam sie go zabrać. Chciałem wziąć go na dom tymczasowy do siebie, ale moj pies niemal go nie zagryzł, więc szukaliśmy innego domu. Na dwa dni trafił do schroniska gdzie ciężko to zniósł. Udalo sie znaleźć dom tymczasowy, ale nikt nie chce go adoptować. Babeczka od domu tymczasowego dala nam jeszcze tydzień na znalezienie mu domu. Psiaka zaszczepiłem i odrobaczylem. Wyczesalismy kilkuletnia martwa sierść i wykapalismy. Pisałem już wszędzie o pomoc i nikt sie nie zdecydował żeby dać mu dom. Pies nie załatwia sie w domu, jest towarzyski choć jeszcze nieufny przez to ze był 3 lata na łańcuchu. Ciekawski świata, lubi sie bawić zabawkami, piłkami itd. Po 30 minutach w aucie zaczął mnie lizać i sie przytulać. Wielkościowo jest sredniakiem, poniżej kolana. Mieszkal na posesji z 7mioma kotami więc chyba raczej jest do nich przyzwyczajony. W boksie w schronisku mieszkał z innym psem i nie było spięć. W miarę ladnie chodzi na smyczy, ciągnie jak go coś zaciekawi, ale da sie go opanować. Nie mam już pomysłu gdzie zgłosić sie o pomoc. Na Facebooku napisałem już chyba do każdej organizacji. Może któryś z Was lub nawet któryś Admin użyczyłby kawałka piwnicy dla tego ziomeczka?
Niucha
0.14613199234009