51
Tak
Spowiedź działa na zasadzie syndromu Sztokholmskiego.
Kata i ofiary.
Przychodzisz wyznać przewinienia sprawcy.
On ci daruje więc czujesz niewolniczą ulgę.

Nigdy bym nie wysłał dziecka na takie przesłuchanie.
Po co ma odczuwać stres.
Na spowiedzi musi wyznać wszystkie swoje przewinienia bo ,,Bóg wie czy kłamie"
Jest to bardzo stresujące dla dziecka jak wmawiasz mu, że albo powie prawdę albo Bóg będzie zły.
W końcu pociąg istnieje niebo i grzechy liczą się od 7 roku życia.
Nigdy nie wysłałbym swojego dziecka do spowiedzi
0.067502975463867