41
Powiedzmy, że mam pewne spektrum autyzmu.

Logika która bardziej dominuje u nas nad emocjami podpowiada nam , że nie opłaca się być naiwnym religijnie mimo emocjonalnej naiwności autystów.

Ale ludzie myślą, że skoro upośledzony to raczej wierzący bo upośledzony = głupi i nawiny i nie powinien opuścić religii.

Nie prawda i przez to nas chorych ,,zdrowi" członkowie rodziny mogą traktować wrogo jak zdrowych ateistów.
Przez to nas religijna rodzina nie toleruje.
0.080070018768311