57
Witam kochani. Chciałem Wam tylko napisać że od 16 lat walczę z nałogiem hazardu.. Kiedyś przegrałem dużo na tzw "maszynach".. Upadłem na dno.. Pomoc rodziny itd.. Udało mi się nie grać 10 lat i od 3 lat znów zacząłem.. Problemy w pracy spowodowały u mnie depresję.. Szukałem pocieszenia bo przez problemy w pracy nie układało mi się w związku.. Ciągle kłótnie.. Moja kobieta była bardzo wymagająca i ciągle oczekiwała ode mnie wszystkiego.. Wyszedł jej biznes i zaczęła dużo zarabiać i powoli przestałem za nią nadążać ale jako facet wstyd było mi mówić że nie mam bo bałem się czuć jak pipa.. Pewnego dnia pojechałem do kasyna i przypomnialo o sobie dawne uzależnienie.. W skrócie.. Niestety znów spadłem na dno.. Odeszła ode mnie kobieta.. Mam dużo długów nad którymi nie jestem w stanie zapanować.. Nie mam do kogo zwrócić się o pomoc bo jest mi wstyd że znów zawiodłem wszystkim.. Zmarnowałem sobie życie... Do czego zmierzam.. Panowie i Panie proszę Was nigdy pod żadnych pozorem nie idźcie tą drogą.. Nie ma odwrotu.. Proszę nie hejtować bo i tak nie mam już siły na to wszystko.. 3 majcie Się ciepło drodzy Bracia i siostry!
0.13973999023438