29
Dziś drogie dzidki nauczę Was jak się robi gulasz wieprzowy. Składniki są proste: mięso (łopatka albo karkówka wieprzowa, musi być z tłuszczykiem żeby sos był treściwy, lepsze mięsa jak szynka albo schab odpadają bo za chude), papryka (dwie duże na kilogram mięsa) i mała marchewka albo pół dużej (marchewki nie może być za dużo bo zasłodzi gulasz a on ma być gorzkawy). Oraz przyprawy: ziele angielskie (tak z kilka tych kuleczek, nie więcej jak dziesięć), liście laurowe (ze trzy albo cztery max), duuużo majeranku (garściami sypać bez obawień, kilka łyżek nawet), Maggi i jak kto lubi to coś ostrego (pieprz kajeński, papryka, papryczki czili, wszystko jedno).
Mięso kroimy na kawałki (na kęsa, nie za małe ale i nie za duże, żeby było co ugryźć) i lekko przypalamy na patelni - bez przesady, nie chodzi o to żeby spalić ale bardzo BARDZO mocno przysmażyć, dzięki temu sos będzie ciemny i gorzkawy. TŁUSZCZYKU NIE WYKRAWAMY - wygotuje się do sosu. Marchewkę ucieramy, paprykę siekamy drobno (jak najdrobniej) i wszystko wrzucamy do garnka razem z przyprawami i najlepiej z całą spalenizną z patelni.
Jak już wszystko mamy w garnku to zalewamy wodą tak żeby wszystko przykryć, zagotowujemy i gotujemy na małym ogniu. Długo, bo tanie i tłuste mięso musi zmięknąć a tłuszcz ma się wytopić. Godzinę albo i dwie. W miarę gotowania doprawiamy tak żeby smakowało i było dostatecznie ostre i słone (zamiast soli można używać Kucharka albo Vegety). Na tym etapie zapachy zaczną wabić domowników (o ile jakichś mamy w naszej piwnicy) którzy się zlezą do kuchni jak zombiaki i zaczną pytać co tak pachnie: zombiaki przepędzamy mokrą szmatą albo zatrudniamy do obierania ziemniaków (gulasz najlepszy z plackami ziemniaczanymi, wiadomix).
Kiedy nam się wszystko pięknie rozgotuje i mięsko jest mięciutkie a sos doprawiony to dodajemy odrobinę Maggi (chyba że Wam szkodzi, podobno szkodzi, nie wiem) i zagęszczamy w sposób następujący: w małym garnuszku osobno mieszamy wodę z dwoma albo trzema łyżkami mąki ziemniaczanej (dokładnie, żeby grudek nie było) i powoli to dolewamy do gulaszu cały czas mieszając w garnku. POWOLI I STOPNIOWO, żeby przerwać zanim się zrobi za gęste. Sos ma być sosem a nie kisielem!
Teraz czekam na krytykę że niby nie należy zagęszczać gulaszu mąką, ale jak który mądry zna lepszy sposób na zagęszczenie to zapraszam do komentarzy bo sam chętnie się dowiem.
Gulasz zrobiony: podajemy z czym chcemy. Można jeść z makaronem, pieczywem, ziemniakami, najlepszy z plackami ziemniaczanymi ale mi się nie chciało robić więc mam z kaszą. Pyszne, niedrogie, mało pracochłonne, sycące, mięsne, kaloryczne i sosiste rozgrzewające danie idealne na długie, samotne i zimowe wieczory w piwnicy. Może być łagodne, może być ostre - jak kto lubi.
SMACZNEGO DZIDKI :)
Jak zrobić tani i prosty gulasz z tanich składników
0.058937788009644