Wiedza
5 l
18
Wyjaśniam:
Apple ogłosiło, że będzie skanować zdjęcia i filmy zapisywane w iCloud, w celu wyłapywania dziecięcej pornografii. I tyle. Jeśli maszyna będzie podejrzewać, że na zdjęciu/filmie jest dziecięca pornografią, wtedy człowiek będzie to sprawdzał. jeśli się potwierdzi - ban, policja, itd.
Tymczasem Will Cathcart, który jest jakimś tam szefem WhatsApp (czyli. części Facebooka) rozpisuje się na Twitterze, jak to Apple zasadziło się na prywatność użytkowników i jak to WhatsApp będzie tej prywatności bronił, niczego takieg0, jak te skany (Apple-a) nie wprowadzając.
Pomija jednak najistotniejszą część. Fakt, że Apple wprowadza skanowanie po to, żeby wyłapywać dziecięcą pornografię. Żyd jednak będzie żydem.
(Tak, wiem, że dzisiaj dziecięca pornografią, a jutro cokolwiek, że można tak myśleć. Tyle tylko, że Apple zaraz obok Microsoftu (niespodzianka?) jest firmą, która ma sporo kłopotów z FBI, ponieważ wcale nie spieszą się do kolaboracji z agencjami i rozszyfrowywania danych użytkowników. Facebook zaś nie raz już krytykował i Apple i Microsoft, tylko po to, żeby odwrócić uwagę od siebie. Czytaliście licencję - czy też umowę - użytkownika z Facebookiem, albo WhatsApp? Poczytajcie. Podobnie, jak google - cokolwiek tam wrzucicie, przestaje być Waszą własnością, a staje się własnością ich)
Apple ogłosiło, że będzie skanować zdjęcia i filmy zapisywane w iCloud, w celu wyłapywania dziecięcej pornografii. I tyle. Jeśli maszyna będzie podejrzewać, że na zdjęciu/filmie jest dziecięca pornografią, wtedy człowiek będzie to sprawdzał. jeśli się potwierdzi - ban, policja, itd.
Tymczasem Will Cathcart, który jest jakimś tam szefem WhatsApp (czyli. części Facebooka) rozpisuje się na Twitterze, jak to Apple zasadziło się na prywatność użytkowników i jak to WhatsApp będzie tej prywatności bronił, niczego takieg0, jak te skany (Apple-a) nie wprowadzając.
Pomija jednak najistotniejszą część. Fakt, że Apple wprowadza skanowanie po to, żeby wyłapywać dziecięcą pornografię. Żyd jednak będzie żydem.
(Tak, wiem, że dzisiaj dziecięca pornografią, a jutro cokolwiek, że można tak myśleć. Tyle tylko, że Apple zaraz obok Microsoftu (niespodzianka?) jest firmą, która ma sporo kłopotów z FBI, ponieważ wcale nie spieszą się do kolaboracji z agencjami i rozszyfrowywania danych użytkowników. Facebook zaś nie raz już krytykował i Apple i Microsoft, tylko po to, żeby odwrócić uwagę od siebie. Czytaliście licencję - czy też umowę - użytkownika z Facebookiem, albo WhatsApp? Poczytajcie. Podobnie, jak google - cokolwiek tam wrzucicie, przestaje być Waszą własnością, a staje się własnością ich)