5 l
67
Hej,
ostatnio miałem przykry incydent. W każdym razei po wymianie zdań, chłop splunął mi na samochód. Wiem skąd wyjeżdza, poza tym mieszkam blisko więc pewnie na niego wpadnę. Czy jeśli splunę mu w ryj, a on pierwszy zainicjuje walkę to teoretyczna wina na psiarskich będzie Jego (jako że wszczął bójkę?) czy moja za sprowokowanie? (skończy pewnie się na psiarskich bo to środek Poznania, będzie masa świadków).
ostatnio miałem przykry incydent. W każdym razei po wymianie zdań, chłop splunął mi na samochód. Wiem skąd wyjeżdza, poza tym mieszkam blisko więc pewnie na niego wpadnę. Czy jeśli splunę mu w ryj, a on pierwszy zainicjuje walkę to teoretyczna wina na psiarskich będzie Jego (jako że wszczął bójkę?) czy moja za sprowokowanie? (skończy pewnie się na psiarskich bo to środek Poznania, będzie masa świadków).