24
Historia autentyk z dzisiaj tj wigilia . Jak zawsze staramy się z Żoną kupić fajny prezent żeby naszym małym pierdołom (siostrzencom) się podobało, no więc wymyśliliśmy walkie talkie. Nie będzie zazdrości bo te same prezenty dla każdego. Wiadomo starzy mieli lepszy ubaw niż młodsi xD ale po kolacji sobie siedzimy a nagle w walkie talkie głos dość mało zrozumiany i konsternacja....Mieszkamy na takiej wiosce że psa sąsiadów nie słychać xD w walki talki wyraźny głos obcego człowieka mówiącego coś o Mikołaju....i teraz sedno, Moja Mama czyli metr czterdziesci miłości na króciutkich nogach pomyślała o zmarłym synu że się z nami kontaktuje (miałby teraz 33 lata)przez pół godziny tłumaczyliśmy że to ma zasięg że to mógłbym każdy sąsiad...ale to już nic ni zmieniło, i tak każdy wie co si wydarzyło ale nikt nie wie albo nie jest wstani sobie wyobrazić co czuje Matka tracąca dziecko w wieku 4 lat...dzięki kochajta się
0.14225387573242