Humor
4 l
11
Niegdyś w jednej ze spalonych kamienic przy Starym Rynku w Warszawie, w piwnicy czaił się obrzydliwy stwór - Bazyliszek. Podobny był do krokodyla, miał gadzi tors ale za to kogucią głowę. Postrachem były oczy stwora. Wystarczyło jego jedno spojrzenie i człowiek padał martwy.