80
Jak wiecie od 01.01.2022 PiS wprowadził zakaz odliczania od podatku ZUS zdrowotnego, więc każdy zapłaci podatku więcej o 7,75%.

Dla swojego elektoratu przygotował jednak obniżkę równoważącą wzrost: zwiększenie kwoty wolnej od podatku, 425 zł miesięcznie.

Żeby jednak pracownik mógł skorzystać z tej "ulgi" w trakcie roku, musi złożyć PIT-2 do pracodawcy. PIT-2 można składać przed pierwszą wypłatą pensji w roku. Wielu pracowników tego nie zrobiło, a dostali już wynagrodzenie do 10 stycznia.

Z dniem 10 stycznia Ministerstwo Finansów wydało nielegalne rozporządzenie, zgodnie z którym zaliczki w 2022 r. mają być liczone jak w 2021 r. Rozporządzenie to jest w jaskrawy sposób niezgodne z prawem i nie obowiązuje, bo MF nie jest upoważniony do jego wystawienia.

Sprawę naprawiłoby, gdyby Ministerstwo wydało rozporządzenie przesuwające termin do złożenia PIT-2, ale takiego rozporządzenia nie ma.

W zamian za to PiS rozpoczął batalię przeciwko księgowym ich obarczając za wyższe zaliczki na podatek.

W moich spółkach jest zatrudnionych ok 6.000 ludzi, część z nich nie złożyła PIT-2. Teraz muszę zdecydować, czy pobrać od nich podatek wg zasad z 2021 czy z 2022.

I tu jest moje pytanie dzidki, co robić?

Pobiore niższy podatek opierając się na nielegalnym piśmie Ministerstwa Finansów, to popełnię przestępstwo skarbowe. W przypadku skazania za przestępstwo skarbowe, musiałbym zrezygnować z pracy, bo na pewnym szczeblu wymagana jest niekaralność.

Pobiorę wyższy podatek, to zjedzą mnie pracownicy, którzy zapłacą ok. 5000 zł wyższe zaliczki na podatek.
Polski Ład
0.13577604293823