Polityka
4 l
15
Eko-zjeb w geście protestu na rzecz środowiska na godzinę zablokował ulicę we Wrocławiu. Pomijając efekt odwrotny do zamierzonego, naprawdę nikt nie był w stanie wyjść z samochodu, złapać to coś za fraki i przenieść na chodnik, tylko dopiero miśki trzeba było ściągać? Jedynym pozytywem jest chyba to, że grozi temu czemuś grzywna do 500 złotych.