9
Organizacja fact-checkingowa Demagog opublikowała z kolei w poniedziałek raport, dotyczący kremlowskiej strategii dezinformacji. Zespół EUvsDisinfo, opisując działania Rosji w zakresie dezinformacji, posługuje się akronimem SWAMPED, co można przetłumaczyć jako „zalany”. Co oznaczają poszczególne litery? „S” (straw man; strach na wróble) to atakowanie idei i poglądów przeciwnika. „W” (whataboutism; odwracanie kota ogonem) to odrzucenie oskarżenia sformułowanego przez przeciwnika, jednocześnie oskarżanie go o podobne postępowanie. „A” (attack) - tu chodzi o stosowanie brutalnego języka w celu zrażenia przeciwnika. „M” (mockery; szyderstwo) – czyli ośmieszenie przeciwnika. „P” to prowokacja, zaś „E” (exhaust) – wymęczenie. Technika ta polega na podawaniu wielu informacji, prawdziwych i nieprawdziwych, aby zamęczyć przeciwnika i odciągnąć jego uwagę od sedna sprawy. I wreszcie litera „D” czyli denial - zaprzeczenie. To negowanie informacji poprzez stwierdzenie, że nie ma na nie dowodu. Zdaniem Demagoga, najważniejsze obecnie fałszywe narracje Moskwy to te, że „Rosja działa w samoobronie”, w Ukrainie ma miejsce „ograniczona operacja wojskowa”, trwają negocjacje, wyłącznie Rosjanie ucierpieli w wyniku II Wojny Światowej, a Wołodymyr Zełenski jest odpowiedzialny za ludobójstwo ludności rosyjskojęzycznej w Donbasie. Inną popularną obecnie (ale nieprawdziwą) narracją Kremla jest to, że Ukraina posiada laboratoria broni chemicznej i biologicznej.
Czytaj więcej na: https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/slabsze-ataki-dezinformacyjne-dlaczego-co-to-znaczy
0.15534591674805