42
Może ktoś z Was miał podobną sytuację i będzie umiał doradzić co zrobić z takim koniowałem. Wypadła mi plomba z zęba wszystko było spoko nic z tym zębem się nie działo, nie bolał ani nic. Poszłam do "dentysty" i tu się zaczyna mój koszmar. Wstawił plombe i ząb zaczął w pewnym momencie boleć... pół twarzy spuchnięte, gorączka, ból aż promieniował na wszystkie zęby po tej stronie. Jednym słowem horror. Poszłam na reklamację... zęba rozwiercił, zatruł i powiedział, że stało się tak bo został źle wyczyszczony, wytworzyły się bakterie po tym jak szczelnie go zamknął. I tak właśnie zdrowy ząb został zepsuty. Założył lek i powiedział, że już nic nie będzie boleć, ale nie ma czasu dokończyć leczenia bo on już ma na dzisiaj pacjentów umówionych i najlepiej żebyśm sobie poszła. Cały weekend bólu... dieta na jogurtach i ketanolu do tego stopnia aż miałam rostrój żołądka. Umówił się ze mną na dalsze leczenie na wtorek na godzinę 19 po czym wczoraj zmienił wizytę na godzinę prawie 23... czy mogę coś zrobić gdzieś to zgłosić bo facet ewidentnie zafundował mi piekło i przez niego straciłam ząb... aż boje się do niego iść na jakiekolwiek poprawki. Proszę doradźcie... przecież to jest nienormalne
0.13843512535095