10
Pewien młody mężczyzna, w wieku licealnym, złapał parcha. Ów parch wyrósł mu na nodze. Nie był szczególnie uciążliwy i kilku znajomych też takiego miało, więc nie przejmował się nim. Minęły lata, nasz bohater skończył w tym czasie liceum, następnie studia, znalazł dobrą pracę, kupił mieszkanie, założył rodzinę i żył sobie szczęśliwy. Ostatnimi laty parch zaczął go męczyć bardziej niż zwykle i uznał on, że trzeba parcha usunąć.

W tym momencie pojawili się dziwni ludzie i zaczęli mu mówić tak:
- Przecież to dzięki temu parchowi to wszystko osiągnąłeś.
- Bez tego parcha byłbyś cały czas na poziomie tamtego licealisty, którym byłeś, gdy parcha złapałeś.
- Jak usuniesz parcha, to stracisz wszystko to, czego się dorobiłeś.

Niedorzeczne? A jednak. Ci ludzie naprawdę twierdzili, że wszystko czego ten mężczyzna się w życiu dorobił to zasługa parcha, który "z nim był" przez ten cały czas. Byli przekonani, że gdyby nie parch, to ten człowiek niczego by w życiu nie osiągnął.
0.12901282310486