4 l
11
Wracam do domu po ciężkim dniu.
W drzwiach wita żona:
‐ Nie uwierzysz, mamy nowych sąsiadów z zagranicy. Co ciekawe to nie są Ukraińcy.
‐ Wiem, pewnie z Indii.
‐ Skąd wiesz!?
‐ W windzie pachniało curry.
W drzwiach wita żona:
‐ Nie uwierzysz, mamy nowych sąsiadów z zagranicy. Co ciekawe to nie są Ukraińcy.
‐ Wiem, pewnie z Indii.
‐ Skąd wiesz!?
‐ W windzie pachniało curry.