4 l
44
Odnosząc się do poprzedniego posta.
Dzisiaj wróciłem na działkę chcąc zobaczyć czy nadal wszystkie 4 kotki tam są i zacząć szukać im domu, ale został tylko jeden. Pozostałą trójkę matka wyniosła, a najsłabszego i ślepego zostawiła.
Nie miałem serca zostawić kociaka by zdechł z głodu i zabrałem do weterynarza z myślą, że nie przeżyje jeszcze bez matki i uśpię go i przynajmniej nie będzie się męczył.
Kotek miał cały czas zamknięte oczy, prawie się nie ruszał stąd taka decyzja.
Pani weterynarz obejrzała, osłuchała, otworzyła oczka i wyszło, że to zdrowa i silna kotka tylko z kocim katarem, ale bardzo słabym i są ogromne szanse że przeżyje. Jedyną niewiadomą było, czy kotka jest w stanie już sama jeść, bo to od tego zależały jej szanse przeżycia.
Dostała leki, została dokładnie umyta i obejrzana i zapadła decyzja, że kotem zostaje ze mną.
Co prawda nie lubię kotów i mam uczulenie na ich sierść, ale tego chujka mmuszę zostawić.
Właśnie podałem jej troszkę wody i 5 gram karmy i wcina jak głupia. Co prawda nieporadnie i jeszcze nieco jakby chciała ssać mleko, nie mniej jednak je i to jest największy sukces.
Ma ktoś pomysł na imię? Gdyby był to kocur, to naywałby się ślepak, ale mamy kotkę. Zapraszam do wymyślania i dzielenia się
Dzisiaj wróciłem na działkę chcąc zobaczyć czy nadal wszystkie 4 kotki tam są i zacząć szukać im domu, ale został tylko jeden. Pozostałą trójkę matka wyniosła, a najsłabszego i ślepego zostawiła.
Nie miałem serca zostawić kociaka by zdechł z głodu i zabrałem do weterynarza z myślą, że nie przeżyje jeszcze bez matki i uśpię go i przynajmniej nie będzie się męczył.
Kotek miał cały czas zamknięte oczy, prawie się nie ruszał stąd taka decyzja.
Pani weterynarz obejrzała, osłuchała, otworzyła oczka i wyszło, że to zdrowa i silna kotka tylko z kocim katarem, ale bardzo słabym i są ogromne szanse że przeżyje. Jedyną niewiadomą było, czy kotka jest w stanie już sama jeść, bo to od tego zależały jej szanse przeżycia.
Dostała leki, została dokładnie umyta i obejrzana i zapadła decyzja, że kotem zostaje ze mną.
Co prawda nie lubię kotów i mam uczulenie na ich sierść, ale tego chujka mmuszę zostawić.
Właśnie podałem jej troszkę wody i 5 gram karmy i wcina jak głupia. Co prawda nieporadnie i jeszcze nieco jakby chciała ssać mleko, nie mniej jednak je i to jest największy sukces.
Ma ktoś pomysł na imię? Gdyby był to kocur, to naywałby się ślepak, ale mamy kotkę. Zapraszam do wymyślania i dzielenia się