O bitkojnach znów zrobiło się cicho. Gospodynie domowe i ochroniarze przestali zachwalać ich zakup oraz przestali cieszyć się ze spadków. Sytuacja się ustabilizowała, dawcy kapitału są poza rynkiem, wygląda na to, że wróciły czasy smart money.
Równocześnie w USA są podejmowane kroki, żeby jak najbardziej zalegalizować i wdrożyć BTC do systemu. Są pomysły kompleksowego opodatkowania handlem kryptowalutami, na normalnych giełdach są wprowadzane instrumenty pochodne.
Wg mnie to dobry czas na wejście znów w kryptowaluty. I teraz pytanie do dzidek: wchodzić w BTC, ETH czy jakieś inne krypto jest na horyzoncie?
Równocześnie w USA są podejmowane kroki, żeby jak najbardziej zalegalizować i wdrożyć BTC do systemu. Są pomysły kompleksowego opodatkowania handlem kryptowalutami, na normalnych giełdach są wprowadzane instrumenty pochodne.
Wg mnie to dobry czas na wejście znów w kryptowaluty. I teraz pytanie do dzidek: wchodzić w BTC, ETH czy jakieś inne krypto jest na horyzoncie?