42
Witajcie.

Słowem wstępu - jestem z Wami już grubo ponad 5 lat (wliczając także okres, kiedy nie miałem konta). Memiarz ze mnie żaden, ale nic tak nie poprawia mi humoru czy zaciekawia tematem jak wrzucane tutaj dzidki co wybitniejszych autorów za co serdecznie Wam dziękuję.
Przechodząc do rzeczy - od dłuższego okresu czasu obserwuję wśród rodziny, znajomych a nawet tutaj, że myśląc o kolejnych wyborach ludzie zwyczajnie nie mają na kogo głosować. Ci zatwardziali wyborcy jednej czy drugiej strony zawsze nimi pozostaną, ale znowuż ci trochę mniej często przyznają, że się zawiedli, nie mają pojęcia kogo wybiorą za rok itp. 
Jakieś 5-7 lat temu mocno udzielałem się politycznie; ba- nawet startowałem na radnego i o mało nim nie zostałem. Później, po wypisaniu się z lokalnych struktur z różnych powodów wraz z moim serdecznym kolegą zaczęliśmy dyskutować o założeniu własnej partii, której program oraz statut częściowo napisane leżą i w każdej chwili w zasadzie mogą zostać dokończone. Ogólnie postulaty najważniejsze mieliśmy spisane, ale potem przyszła szara rzeczywistość i stwierdziliśmy, że to jeszcze nie ten moment. Może kiedyś. Głównie baliśmy się faktu, że nie posiadamy ani popularności by z buta wejść do sejmu (jak np Kukiz) ani kasy żeby zrobić dużą kampanię (jak np Trump) ani znajomości jak dzisiejsze partie z układu. Jednak dziś, kiedy w zasadzie merytorycznej opozycji nie ma a obecna władza ma tylko swój określony elektorat to być może nie jest to zły moment by zacząć działać, nawet chociaż w internecie...
Piszę do Was ponieważ wiem, że myśl o dostaniu się do sejmu jest po prostu we mnie bardzo silna. I nie chodzi mi o to, że mam parcie na stanowisko czy kasę chociaż pewnie wielu z Was teraz parsknie. Obecnie zarabiam jakieś 7,5-8 koła na rękę, nie mam stresowej pracy, mieszkanie kupione rok temu przy kredycie na stałą stopę 3%. Więc naprawdę nie mam źle, jednak zwyczajnie czuję cholerną potrzebę zrobienia coś z tym wszystkim bo po prostu nie potrafię mieć Polski w dupie, wiecie? Bardzo bym chciał, ale nie potrafię. Ja wiem, że jestem jakimś tam użytkownikiem jbzd i moja siła przebicia na ten moment jest mizerna, ale pomyślałem sobie, że jak nie zacznę robić czegokolwiek w tę stronę, to nigdy żadnych marzeń czy ambicji, szczególnie tak dużych, nie osiągnę.
A więc kończąc już dzidę mam mały apel. Jeżeli jesteście zainteresowani jakaś nową siłą, chcielibyście przeczytać jak ja to wraz z kolegą widzimy, w sensie całą sytuację Polski, ogólnie program i jakbyśmy chcieli do tego dojść a potem nawet nam w tym pomóc to dajcie znać. Jeżeli będzie zainteresowanie to stworzę kolejna dzidę opisującą wszystko. Trzymajcie się i odpalam na siebie protokół.
WY.
0.14588904380798