15
Tak się śmiejemy z ruskich, że wysyłają sprzęt sprzed....niewiem kurwa....zimnej wojny?....a tak się zastanawiam co Polacy by wysłali na wojnę. Opancorzenego malucha, wyposarzonego w karabin automatyczny zrobiony z dykty? 
Tak wiem...zaraz ktoś sie przypierdoli "WEŹ SOBIE ZOBACZ NA FILMIKI PROMUJĄCE POLSKĄ ARMIĘ, MASA PROFESKA SPRZĘCIORA" No niby tak, ale tak samo jak w rosji tak i w Polsce takie filmiki są robione pod publikę by się dobrze pokazać.
Sam byłem w wojsku i jeśli chodzi o zgodność z tym co jest przedstawiane "jak to p0lsza jest potężna" mija się z prawdą i to gorzej niż turek prowadzący kebsa z sanepidem.
Znajomi czołgiści którzy muszą (niestety) prowadzić i ćwiczyć na czołach "leopardach" często śmieją się z tego że kilkanaście razy podczas jednego ćwiczenia muszą zakładać ręcznie gąsienice, przy czym ryzykują życie.
Nie wiem czy widzieliście kiedyś zakłądanie gąsienicy na czołg za pomocą kawałka stali. Chodzi o pręt do tego stworzony.
Gąsienica spada, załoga wysiada, piorą druty i nastawiają gąsienice, kierowca wykręca, gąsienica się nakłada, drut strzela w chuj gdzieś w niebiosa i się módl człowieku by w ciebie nie jebnął przy lądowaniu.
A smaczków z polskiego woja jest jeszcze więcej, ale to innym razem jak się nawalę i zechce mi się pierdolić o tym głupoty w necie. Dobranoc i WYPIERDALAM 
0.15769195556641