Wiedza
4 l
8
Chociaż staram się z tym specjalnie nie obnosić, należę do ludzi, których szalenie bawią żarty o kupie i bąkach.
Jedni powiedzą, że to prostactwo, ja powiem - a owszem i będę rechotać dalej.
Jedni powiedzą, że to prostactwo, ja powiem - a owszem i będę rechotać dalej.
Dziś bąki, a dokładniej o tym jak to jest, że umiemy odróżnić własne od cudzych, ludzkie od zwierzęcych oraz o tym, że u zwierząt umiejętność rozpoznania cudzego bąka, może warunkować przeżycie.
Objętościowo większość bąka to gazy bezwonne – azot, tlen, dwutlenek węgla i metan, niekoniecznie więc objętość idzie w parze z intensywnością.
Zapach bąka jest wielowątkowy, więc rozbiję go na drobne:
Objętościowo większość bąka to gazy bezwonne – azot, tlen, dwutlenek węgla i metan, niekoniecznie więc objętość idzie w parze z intensywnością.
Zapach bąka jest wielowątkowy, więc rozbiję go na drobne:
Indol i jego metylowa pochodna skatol - związki organiczne charakterystyczne dla kału ssaków (kto miał więcej kontaktu z ptakami i gadami wie, że tam wchodzą inne nuty zapachowe) w dużym stężeniu cuchną, w niewielkim są odbierane jako niezwykle przyjemne kwiatowe zapachy (jaśmin, kwiat pomarańczy), przez co stanowią dodatek do perfum.
Pokarm - niekoniecznie się do tego przyznajemy, ale każdy z nas miewa refleksje po wizycie w toalecie, nie tylko typowo zdrowotne. Spożywając duże ilości białek musimy się liczyć z trudniejszym zapachem – im więcej białka w diecie, tym więcej siarkowodoru w „wydychanym” powietrzu… Błonnik również pozostawia po sobie aromatyczny ślad w postaci lotnych kwasów tłuszczowych. Ma tu również znaczenie szybkość trawienia, dwie osoby mogą zjeść to samo, ale trawić to w innym czasie, efektem czego zapach i jego intensywność będą się różniły.
Crème de la crème bakterie - aż 1/3 masy kałowej to martwe bakterie, odżywiając się treścią naszych flaczków, bakterie wydzielają przeróżne produkty rozkładu, powoduje to powstanie indywidualnej dla każdego człowieka kompozycji zapachowej i to właśnie dzięki bakteriom rozpoznajemy własne gazy – ponieważ towarzyszą nam codziennie (przeciętnie do 15 razy dziennie) uczymy się ich, a nasz mózg często w ogóle ich nie rejestruje na poziomie świadomym
Zapach bąków w obrębie rodziny może być bardzo podobny, kiedy żywimy się podobnie i przez częste kontakty wymieniamy bakteriami.
Powstałą teoria, że zjawisko to wykorzystują pszczoły – okazuje się, że prawdopodobnie rozpoznają one członków swojej rodziny między innymi po zapachu charakterystycznej kombinacji aromatów bakterii jelitowych, czyli w skrócie, rozpoznają się wąchając swoje bąki (TAK pszczoły również pierdzą).
Powstałą teoria, że zjawisko to wykorzystują pszczoły – okazuje się, że prawdopodobnie rozpoznają one członków swojej rodziny między innymi po zapachu charakterystycznej kombinacji aromatów bakterii jelitowych, czyli w skrócie, rozpoznają się wąchając swoje bąki (TAK pszczoły również pierdzą).
Dlaczego wchodząc do toalety po kimś, jesteśmy w stanie stwierdzić, jakiej płci ten ktoś był. Otóż istnieją różnice ilościowe między płciami w produkcji np. siarkowodoru (kobiety produkują go podobno więcej), ale to nie to. Tu również chodzi o bakterie – mikrobom jelitowy różni się między płciami i to dość zasadniczo, mają na to wpływ między innymi hormony płciowe, różnice w diecie i przyjmowanych lekach (mężczyźni statystycznie więcej leków na serce, kobiety na nerwy itd.).
To co jest stosunkowo trudne do zbadania, nasze nosy wychwytują bez problemu - w tym kontekście psie obwąchiwanie tyłków i kup robi się nagle mądrzejsze nie?
To co jest stosunkowo trudne do zbadania, nasze nosy wychwytują bez problemu - w tym kontekście psie obwąchiwanie tyłków i kup robi się nagle mądrzejsze nie?