61
Cześć Dzidki, jako że wiele osób tutaj chwali się swoimi pasjami, osiągnięciami czy innymi pracami w których dajecie z siebie całe 30% to ja też nie chce być gorszy i chciałbym się czymś podzielić.

Już ponad 2 lata temu skończyłem studia budowlane i od tego czasu miałem większą lub mniejsza przyjemność pracować w pięciu różnych miejscach pracy. Od dużych korporacji po niewielkie firmy jednak wszystkie związane z budownictwem. Ostatnia pracę jaką miałem było to całkowite zaprzeczenie stereotypowego Januszexu. Pracowałem tam jako inżynier budowy za całkiem dobre pieniądze.


Jednak w każdej z moich miejsc pracy nie czułem się w pełni komfortowo i cały czas myślałem o rozpoczęciu własnej działalności, aż do momentu gdy projekt który robiłem sobie po godzinach miał okazję zamienić się w realną budowę. Był to projekt domku 35m2 w technologii szkieletowej.

Razem z kolega postanowiliśmy rzucić etat na budowie i samemu stać się swoim wykonawcą. Zrzuciliśmy się po 15k, założyliśmy spółkę i zaczęliśmy budowę. Obecnie jest na takim etapie.
całe 30%
Samo budowanie niezmiernie mnie interesuje i jara mnie ta perspektywa że jeszcze 3 tygodnie wyglądało to tak.
całe 30%
Ale zastanawiacie się po co ja to w ogóle pisze? Pisze to po to, bo może czyta to chociaż jedna osoba, która tak jak ja kilka miesięcy temu stoi przed dylematem czy nie rzucić wszystkiego i nie pójść na swoje, a przy okazji robić coś co sprawia Ci realną przyjemności i z niecierpliwością czekać na poniedziałek - bo właśnie u mnie tak jest.

Dodatkowo swoje poczynania zaczęliśmy nagrywać i wrzucać na yt żeby osoby zastanawiające się nad budowa takiego domku mogły część lub całość prac wykonać samodzielnie i po to aby inwestorzy wiedzieli na co zwracać uwagę przy nadzorowaniu swoich wykonawców.

Tyle tego wywodu w którym dałem z siebie aż 30%.

Elo i wypierdalam
całe 30%
0.1392719745636