4 l
8
Ok, wiem, że to tzw. tajemnica poliszynela, ale dziś są dowody. Amerykańskie DHS (odpowiednik naszego MSW) od 2020 roku kieruje tym, co największe platformy społecznościowe uznają za "dezinformację". Domyślam się, że u nas też próbowali się dogadać. W każdym razie, dowody są w postaci wycieków rozmów z Twittera po przejęciu go przez Elona Muska. Ktoś powie - no i co z tego? Ano to z tego, że w Stanach może nastąpić przesilenie pod tym względem i albo media społecznościowe dadzą ludziom więcej oddechu, albo rządy docisną śrubę i zakopią Muska jak listę gości Epsteina. I tak nie można było mówić, że np. preparaty wycelowane w Covid-19 chuja dają, że dezinformacją jest mówienie, iż blisko połowa transów się zabija, blokowano też wiadomości o laptopie Huntera Bidena i zarejestrowanych na nim przestępstw syna prezydenta USA. Po szczegóły odsyłam do filmiku (w języku angielskim).
Swoją drogą, ten sam typ nagrał dziś filmy o powodach odejścia Cavilla z Wiedźmina... tak, lwia część ludzi pracująca przy serialu nienawidzi książek i gier...
Swoją drogą, ten sam typ nagrał dziś filmy o powodach odejścia Cavilla z Wiedźmina... tak, lwia część ludzi pracująca przy serialu nienawidzi książek i gier...