4
Córka wraca z rozdania świadectw. Ojciec:
- Co to ma znaczyć?! Sześć jedynek?!
- No wiesz, tato, jakoś tak wyszło...
- Jakoś tak wyszło?! Masz wszystko co chcesz... nowy ajfonik, laptopik, kieszonkowe i miałaś się uczyć! Tak nie może być. Musisz dostać karę... wiem! Porządnie spiorę ci dupsko pasem, to się nauczysz.
- Nie, tato, proszę...
- Nie ma, że nie. Musisz dostać karę.
- Ale tato, tylko nie pasem. Może być cokolwiek innego, tylko nie pasem.
- Cokolwiek?
- Tak, cokolwiek.
- OK, to zrób mi laskę.
- Tato, no co ty!
- Czyli wolisz dostać pasem?
- Nie!!!
- To rób laskę.
- No dobrze...
...
- Tato, mogę już przestać?
- A wolisz dostać pasem?
- Nie...
...
- Tato, mogę już przestać. Już nie mogę...
- Co? Dlaczego?
- Bo jakoś tak śmierdzi...
- Co? Czym śmierdzi?
- Gównem...
- A co ty myślisz, ze twój brat jest prymusem?!
0.25526690483093