12
Siema Panowie,
szukam pewnego, bodajże niemieckiego filmu. Fabuła z tego co pamiętam: W wieczornych wiadomościach sekretarz NRD ogłasza, że granice pomiędzy Berlinem wschodnim a zachodnim zostały otwarte. Sęk w tym, że nie było oficjalnej wiadomości lub została przekazana z opóźnieniem. Mało kto na wyższych szczeblach, a tym bardziej wschodni celnicy o tym wiedzą / biorą to na poważnie. Mieszkańcy NRD z ciekawości nieśmiale podbijają do przejścia granicznego. Najpierw jeden gość, potem podjeżdża drugi. Nagle zbiera się tłum. Robi siesroga imba, aparatczyki na stołkach albo nie wiedzą o co kaman, albo nie odbierają (akcja dzieje się w nocy). Stąd celnicy nie wiedzą czy wpuszczać ludzi i uniknać rozlewu krwi, czy jednak strzelać.
0.068984985351562