Wiedza
3 l
26
Dlaczego życie mężczyzny jest mniej warte?
Czy tego chcemy czy nie, cywilizacji a raczej naszemu gatunkowi, mniej zależy na życiu mężczyzn, niż kobiet. Dlaczego? Bo są łatwiejsi do zastąpienia. Cywilizacja idzie do przodu, ale ludźmi nadal kierują te same stare pierwotne instynkty. Jeśli w stadzie/plemieniu zginęło wielu mężczyzn, z różnych powodów, ryzykownych polowań, odkryć, wojen. To następne pokolenie mogło nadal być tak samo liczne, i nasze hipotetyczne stado nie traciłby w ciągu kolejnych kilkunastu lat ,,wpływów" i dlaszych możliwości ekspansji. W przypadku śmierci kobiet, mężczyźni w końcu też odejdą, ze starości, ale nie wydadzą na świat potomstwa. Kolejne pokolenie będzie zatem mniej liczne, a plemię może całkowicie zniknąć. Zauważcie, nawet dziś słysząc w wiadomościach ,,zginęło X osób, w tym kobiety i dzieci" nikogo nie interesuje, że zginęli głównie mężczyźni. Na Titanicu nawet niższej klasy kobiety i dzieci miały najczęściej pierwszeństwo przed mężczyznami z pierwszej klasy. Głupie pizdy feministki będą kwiczeć, że przecież płace są nierówne itp. oczywiście mają rację, tylko nie zastanawiają się skąd to się wzięło. Otóż mężczyźni są niejako zaprogramowani również na częstsze podejmowanie ryzyka. Dzięki temu pchają swoje plemie ku rozwojowi cywilizacyjnemu, ale też narażają się na śmierć, głód i inne niedogodności. Tak to wyglądało przez tysiące lat, a kiedy dotarliśmy do punktu wysokiego rozwoju cywilizacyjnego feministki chcą równouprawnienia, niestety nigdy przy okazji nie myśląc o tym jakie poświęcenie się za tym kryje i dlaczego świat wygląda tak, a nie inaczej.
Czy tego chcemy czy nie, cywilizacji a raczej naszemu gatunkowi, mniej zależy na życiu mężczyzn, niż kobiet. Dlaczego? Bo są łatwiejsi do zastąpienia. Cywilizacja idzie do przodu, ale ludźmi nadal kierują te same stare pierwotne instynkty. Jeśli w stadzie/plemieniu zginęło wielu mężczyzn, z różnych powodów, ryzykownych polowań, odkryć, wojen. To następne pokolenie mogło nadal być tak samo liczne, i nasze hipotetyczne stado nie traciłby w ciągu kolejnych kilkunastu lat ,,wpływów" i dlaszych możliwości ekspansji. W przypadku śmierci kobiet, mężczyźni w końcu też odejdą, ze starości, ale nie wydadzą na świat potomstwa. Kolejne pokolenie będzie zatem mniej liczne, a plemię może całkowicie zniknąć. Zauważcie, nawet dziś słysząc w wiadomościach ,,zginęło X osób, w tym kobiety i dzieci" nikogo nie interesuje, że zginęli głównie mężczyźni. Na Titanicu nawet niższej klasy kobiety i dzieci miały najczęściej pierwszeństwo przed mężczyznami z pierwszej klasy. Głupie pizdy feministki będą kwiczeć, że przecież płace są nierówne itp. oczywiście mają rację, tylko nie zastanawiają się skąd to się wzięło. Otóż mężczyźni są niejako zaprogramowani również na częstsze podejmowanie ryzyka. Dzięki temu pchają swoje plemie ku rozwojowi cywilizacyjnemu, ale też narażają się na śmierć, głód i inne niedogodności. Tak to wyglądało przez tysiące lat, a kiedy dotarliśmy do punktu wysokiego rozwoju cywilizacyjnego feministki chcą równouprawnienia, niestety nigdy przy okazji nie myśląc o tym jakie poświęcenie się za tym kryje i dlaczego świat wygląda tak, a nie inaczej.