18
Godzina 15, drugi dzień świąt.
Kac męczy od rana. Otwarta tylko stacja.
Zebrałaś się i poszedłeś. Kupilles 4paka i wracasz do domu. Muzyczna hula w słuchawkach, aż tu nagle widzisz jak ten sam chop który był przed tobą na stacji coś do Ciebie gada. Koniec muzyki. Smutek, ale o co chodzi? Zaczyna gadać do Ciebie. Gadacie chwilę i z twoich planów wypicia piwa w samotności poza domem gowno wychodzi. Więc otwierasz i zmuszasz się do rozmowy. Gość zaczyna opoowwiadac że był w kryminale bo kogoś pobił, potem zaprasza cię na jaranie zioła hmm wymyślasz coś żeby wypierdalać. Koniec. Pojebana akcja 
0.1418080329895