42
To jak obiecałem to zaczynam.
Wyznanie technika od światłowodów rozdział pierwszy.
na początek zaznaczę, nigdy nie przyjmowałem korzyści majątkowych lub materialnych od klienta i nie znam nikogo kto takową czynność wykonał. wszystkie historie zawarte w poniższym tekście należy przyjmować jako zmyślone lub przekoloryzowane w formie scenariuszu do “stand-up”
To jak mamy załatwione alibi na prokuratora możemy zaczynać
Relacja klient-technik
Od razu pragnę zaznaczyć w 90% przypadków technicy pracują 7 dni w tyg od 8 do 16 ale różni sprzedawcy i osoby na infoliniach (o tym oddzielny rozdział) mają to w dupie i lądują instalacje do 20 i obiecują klientom że nie ma problemu ktoś przyjedzie o 19.40 i zrobi. Dlatego dość popularnym podejściem jest "odpierdalanie" klientów po 16. Jedni dzwonią i pytają wprost na kiedy się możemy umówić inni mówią o problemach technicznych albo o jakiejś awarii. Jeśli zależy ci na czasie weź wolne i umów się na wcześniejszą godzinę albo na sobotę. Umawianie się na piątek 18:00 wydłuży czas o instalacji a awanturowanie doda nawet kilka miesięcy.
Był klient który umówił się na wigilie po południu. Mimio telefonicznej próby przemówienia nie udało się nam. Na miejscu okazało się że jest do przekopania 7m po podwórku. Klient bardzo się upierał i awanturował że mamy mu to dziś wykopać “wyobraża sobie pan święta bez internetu?. wykonaliśmy mu to przyłącze robiąc tyle syfu ile tylko zdołaliśmy. Drobne szkody też niestety wynikły z naszej instalacji. Na koniec okazało się że przewód jest “uszkodzony” i usługa nie będzie działać. czekał prawie 4 i zrobili go tylko dlatego że akurat byłem na urlopie i przyjechał ktoś kto nie wiedział i zrobił… Ale przed każdymi świętami wyłączam mu internet bo mam zaznaczony jego kabel w skrzynce rozdzielczej. Powiecie że jestem chamem? Nie. Chce by spędzali święta w gronie rodziny a nie w telefonach:)
Trafiliśmy kiedyś na wyjątkowo marudnego klienta. Jak już wychodziliśmy do samochodu po wykonaniu instalacji z umową w ręku klient wyskoczył do nas z awanturą że przewiert przez ścianę wyszedł o 2cm za wysoko. Kolega który miał typa po prostu dość poszedł z nim stał i gapił się w tą ścianę dobre 2 minuty odpalając papierosa. Zaciągnął się głęboko petem i na wydechu powiedział “to to chuj. Są gorsze rzeczy na świecie” i w chmurze dymu odszedł od klienta który stał i gapił się w ścianę gdy odjeżdżaliśmy. Gość złapał chyba zawiechę umysłową, 
Dobra Jest u was technik;) Co dalej? Wiadomo. Umowa (jak jest) Nie zgadza się doszły jakieś dodatkowe opłaty? Tutaj bez awantur prosze technik to tylko posłaniec on tej umowy nie sporządzał;) Powiedz co się nie zgadza On zadzwoni na swoją specjalną infolinię i postarają się wyjaśnić nieścisłości. Zrobienie awantury o 3.99 miesięcznie to zły początek znajomości zwłaszcza że panowie u ciebie naprawdę nie mają z tym nic wspólnego. 
Pamiętaj że najlepiej dla obu stron by to była ostatnie wasze spotkanie;)
Lecimy dalej. potem ustalanie szczegółów instalacji. Jeśli technik mówi że się nie da czegoś zrobić to zwykle się nie da. Mają swoje przepisy i są kontrolowani. Nikt nie zaryzykuje pracy za pół litra:) Jeśli mimo Prośby technik nie zgadza się na montaż na kominie albo prowadzenie kabla po słupach innej firmy to nie robi tego wam na złość tylko naprawde nie może.
Awantury pisanie skarg itd na niewiele się zda bo po 1 nic nie da po 2 nie zagrozi technikom i przełożony takie skargi olewa lub poprosi o maila z wyjaśnieniem.  Dobra technik taki biedny i poszkodowany. 
była sobie instalacja gdzie było do przekopania ponad 30 m po posesji i gość od kopareczki się spóźniał a termin był do godziny 12. Technik został poproszony przez telefon
“odpierdol to na później bo się czas kończy koparkowy już jedzie” więc owy pan zadzwonił do klienta i naściemniał o awarii w centrali pobliskiej miejscowości i umówił klienta na +2tyg. Niestety Przełożony owego technika miał inne pojęcie terminu “odpierdol” i chodziło o +4h. “ale chuj. niech sobie czeka”
Chcesz jakąś lewiznę? potrzebujesz podłączyć komputer zarobić jakiś kabel ethernet albo skonfigurować wzmacniacz wifi lub jakąś drukarkę? Da się tylko to usługa dodatkowa. Warto się odwdzięczyć proporcjonalnie do trudności zadania;) podłączenie drukarki do wifi nie jest warte 100zł a ciągnięcie 30 m skrętki po budynku do komputera nie jest warte czekolady.
Cwaniakowanie nie ma sensu. robienie techników w chuja wyjdzie szybko.
w firmie w której pracowałem adres podany na umowie/zleceniu musiał się zgadzać z adresem instalacji. Oczywiście dało się zrobić instalacje do budynku który nie miał nadanego adresu ale to wymaga chęci obu stron i lekkiego naciągania faktów
Była sobie pewna pani która mieszkała w budynku który widniał w ewidencji jako “gospodarczy” obok starszego zamieszkałego domu z adresem 13
chciała mieć internet oczywiście tam gdzie mieszkała a nie tam gdzie wykazywała umowa. Przy pierwszej wizycie ową nieścisłość wytknięto a owa pani zaczęła drzeć się na nas że 13 to adres działki i wszystkie budynki na jej terenie mają nr 13 (bzdura) i żąda od nas wykonanie instalacji bo ma znajomości i nas zniszczy;) oczywiście groźba nie pomogła. kilka dni później w tej samej miejscowości nękała nas nawiedzona baba z zarządu dróg żądając od nas pozwoleń na pracę w pasie drogowym. Nie chciała się przedstawić ani wylegitymować i żądała od nas danych osobowych i chciała robić nam zdjęcia;) poproszona o to by wypierdalała i nie przeszkadzała w pracy lub wróciła z jakimiś dokumentami obrażona zadzwoniła na policję;):) sprawa zakończyła się wręczeniem tej pani mandatu za bezzasadne wezwanie służb mundurowych. Pani z “stodoły” próbowała szczęścia jeszcze z 2 innymi operatorami sieci na jej nieszczęście wszystkie obsługiwała moja firma i za każdym razem to ja tam jechałem bo reszta bała awantur i donosów. Jej mina jak widziała mnie na podwórku była warta tych 17!! skarg i wyjaśnień zaistniałej sytuacji. Internetu nie ma do dziś. Byl nawet próba przenoszenia tabliczki na inny budynek ale Geoportal prawdę powie
Naprawa z twojej winy i technik chcę opłaty? Jeśli nie przyznałeś się przez telefon to super;) Byłeś miły i nie darłeś japy na biednego zaszczutego przedstawiciela? Można ładnie poprosić o nie pisanie papieru albo przynajmniej zmniejszenie ceny na dokumencie. Pamiętaj Polska to kraj gdzie za 30zł nie załatwisz nic a za 0.5l wszystko
Był sobie technik co się przypału nie bał. Za przymknięcie oka zażądał pieniędzy;) Klient przyniósł 50zł i zapytał czy wystarczy. dostał odpowiedź “pięć dych się chujowo na pół dzieli.” dostał 40:)
Dobra na koniec perełki. czyli Klienci co odjebali maniane
Pewna pani co internet popsuła a była w sieci która za takie naprawy pieniądze liczyła
Postanowiła karę ową utargować oferując technikowi dar cenniejszy od pieniędzy
I tu zboczuszki nie rozpędzajcie się w swych fantazjach gdyż nie o akt miłosny pani chodziło
swą córe majstrowi od netu oddać chciała bo “chłopa to ona ma średniego”
na dokumencie w miejsce podpisu numer telefonu córy zostawiła zdjęcie jej pokazując
Dziewczę to było urody ponadprzeciętnej i jeden z techników numer zapisał
lecz nigdy do niej nie napisał bo cipa z niego była wyjątkowa
i bomba na koniec
Plan na internet darmowy;) 
Plan człowiek miał wybitny jak za darmo internet uzyskać i tysiące złotych zaoszczędzić. po wykonanej usłudze umowę w obu kopiach zniszczył i zażądał opuszczenia swojej posesji
na prośbę o odebranie własności firmy i operatora internetu odmówił i kazał w podskokach spierdalać bo psami poszczuje;) na jego nieszczęście wartość sprzętu pozostawionego była dość wysoka a policja ową czynność potraktowała jako kradzież. Dalszej części historii tego pana nie znam:) sprzęt w asyście policji odebraliśmy i tu moja wiedza się kończy
Kurde ale się rozpisałem. 3 strony poleciały. a mam tego dużo więcej. Forma “poradnikowa” się wam się podoba? czy wybrać same pikantne i zabawne akcje i na tym się skupić?
0.14057087898254