Polityka
3 l
5
Trzech synów matka miała,
Dwóch słynęło z mądrości,
A trzeci co był głupi poszedł do łączności.
Titatatititata Titatatititata
Pierwszy mądry syn został Komendantem Głównym Policji, wiecie za co nie poniósł odpowiedzialności. Intuicja mówi, że gość ma mocne haki na polityków partii rządzącej, bo smród wynikający z afery jest ogromny, a gość nawet nie został zdymisjonowany.
Drugi mądry syn był tak mądry, że bez ani jednego dnia doświadczenia pracy w aparacie celno-skarbowym został Naczelnikiem Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego, który m.in. zwalcza mafie VATowskie.
A brat trzeci, co był głupi, uczestniczył w mafii wyłudzającej VAT na Śląsku. Ma postawione zarzuty wystawiania pustych faktur i prania brudnych pieniędzy, ale jego żona jest chora, więc do aresztu nie trafił. Jak podało w komunikacie MSW: to byłoby niezgodne z za humanitaryzmu wsadzać męża chorej żony do aresztu. "Mam chorom curke" wersja na 2023 rok.
Funny thing: wedle doniesień prasowych na mafię prowadzoną przez trzeciego brata trafiła przypadkowo policja z Lublina, a nie właściwy do tych spraw Ślaski Urząd Celno-Skarbowy, gdzie szefował drugi brat. Wyszło to przypadkiem podczas śledztwa dotyczącego innej mafii. Lubelska policja zaczęła drążyć temat i w takim przypadku braciszek na stanowisku naczelnika śląskiego UCS nie mógł już pomóc, choćby chciał.
Nie mówię, że trzeci brat faktycznie był bandziorem, a drugi go chronił. Mówię, że jeden jest podejrzany o przestępstwa związane z udziałem w mafii VAT na Śląsku, a drugi jest szefem urzędu, który zwalcza mafie VAT na Śląsku, a stanowisko dostał bez jednego dnia doświadczenia. "Mój brat jest z zawodu dyrektorem".
Gdybym był posłem, zażądałbym dostępu do akt Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach, żeby sprawdzić, co urząd zrobił w sprawie spółek trzeciego brata. I kiedy to zrobił, i czy z własnej inicjatywy czy na wniosek innych organów.
Niestety jestem tylko zwykłym obywatelem jebanym w dupę przez polityków i przez oszustów, nie sądzę więc, żeby komukolwiek z opozycji chciało się ruszyć dupę do Katowic i zerknąć, co jest w aktach. To by wyglądało jak praca, a posłowie do pracy się nie nadają. Wystarczy wyjść na salę sejmową krzyknąć Konstytucją, żeby zgarnąć wynagrodzenie i diety.
Dwóch słynęło z mądrości,
A trzeci co był głupi poszedł do łączności.
Titatatititata Titatatititata
Pierwszy mądry syn został Komendantem Głównym Policji, wiecie za co nie poniósł odpowiedzialności. Intuicja mówi, że gość ma mocne haki na polityków partii rządzącej, bo smród wynikający z afery jest ogromny, a gość nawet nie został zdymisjonowany.
Drugi mądry syn był tak mądry, że bez ani jednego dnia doświadczenia pracy w aparacie celno-skarbowym został Naczelnikiem Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego, który m.in. zwalcza mafie VATowskie.
A brat trzeci, co był głupi, uczestniczył w mafii wyłudzającej VAT na Śląsku. Ma postawione zarzuty wystawiania pustych faktur i prania brudnych pieniędzy, ale jego żona jest chora, więc do aresztu nie trafił. Jak podało w komunikacie MSW: to byłoby niezgodne z za humanitaryzmu wsadzać męża chorej żony do aresztu. "Mam chorom curke" wersja na 2023 rok.
Funny thing: wedle doniesień prasowych na mafię prowadzoną przez trzeciego brata trafiła przypadkowo policja z Lublina, a nie właściwy do tych spraw Ślaski Urząd Celno-Skarbowy, gdzie szefował drugi brat. Wyszło to przypadkiem podczas śledztwa dotyczącego innej mafii. Lubelska policja zaczęła drążyć temat i w takim przypadku braciszek na stanowisku naczelnika śląskiego UCS nie mógł już pomóc, choćby chciał.
Nie mówię, że trzeci brat faktycznie był bandziorem, a drugi go chronił. Mówię, że jeden jest podejrzany o przestępstwa związane z udziałem w mafii VAT na Śląsku, a drugi jest szefem urzędu, który zwalcza mafie VAT na Śląsku, a stanowisko dostał bez jednego dnia doświadczenia. "Mój brat jest z zawodu dyrektorem".
Gdybym był posłem, zażądałbym dostępu do akt Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach, żeby sprawdzić, co urząd zrobił w sprawie spółek trzeciego brata. I kiedy to zrobił, i czy z własnej inicjatywy czy na wniosek innych organów.
Niestety jestem tylko zwykłym obywatelem jebanym w dupę przez polityków i przez oszustów, nie sądzę więc, żeby komukolwiek z opozycji chciało się ruszyć dupę do Katowic i zerknąć, co jest w aktach. To by wyglądało jak praca, a posłowie do pracy się nie nadają. Wystarczy wyjść na salę sejmową krzyknąć Konstytucją, żeby zgarnąć wynagrodzenie i diety.