Młody chłopak przyszedł do rabina prosić go o radę:
- Nie rozumiem, dlaczego biedni zawsze pomagają innym, a bogaci mają to gdzieś, przecież mają więcej, żeby komuś pomóc?
Rabin na to:
- Ech.... Podejdź do okna i powiedz mi co widzisz.
- No, Kowalska idzie do sklepu bo pewnie obiad dla męża będzie robić, Justyna z Antkiem idą nas rzekę, pewnie będą się całować, stary Wiśniewski idzie do knajpy na piwo.
- Dobrze. A teraz podejdź do lustra i powiedz mi co widzisz.
- No....siebie!
- A widzisz! To i to jest ze szkła, a wystarczy trochę srebra i człowiek widzi tylko siebie!
- Nie rozumiem, dlaczego biedni zawsze pomagają innym, a bogaci mają to gdzieś, przecież mają więcej, żeby komuś pomóc?
Rabin na to:
- Ech.... Podejdź do okna i powiedz mi co widzisz.
- No, Kowalska idzie do sklepu bo pewnie obiad dla męża będzie robić, Justyna z Antkiem idą nas rzekę, pewnie będą się całować, stary Wiśniewski idzie do knajpy na piwo.
- Dobrze. A teraz podejdź do lustra i powiedz mi co widzisz.
- No....siebie!
- A widzisz! To i to jest ze szkła, a wystarczy trochę srebra i człowiek widzi tylko siebie!