Humor
3 l
308
Jak juz parę lat robię na stacji, takiego czegoś to jeszcze nie widziałem. Wchodzi jakiś młody łepek co chyba niedawno prawo jazdy odebrał, zapłacił za paliwo i wyszedł. Patrzę a ten z 2 min stoi nadal pod dystrybutorem. Nie odpalało mu auto, często tak się zdarza. Już chce wyjść mu pomóc zepchnąć na bok, ale widze że z ziomkiem wysiada i spychają. Coś tam chwile dłubali, ale nic to nie dało. Wraca ten typek na stacje, podchodzi do mnie i sie pyta: "Czy mam kij pożyczyć". Myślę, co kurwa ? To ,że ktoś sie zapyta o śrubokręt czy jakieś inne narzędzie to norma, ale kij ? A po co ci ten kij ? Mam stare auto jak pare razy zajebie to czasem pomagało... (No kurwa debil XD , ale musze to zobaczyć). Dobra, coś wymyślimy. Dałem mu kij od starej rozwalonej miotły, a ten uradowany z tym kijem wyszedł. Patrzę a oni serio parę razy tym kijem zajebali w coś pod maską a po chwili coś zaczeli szturchać. Najlepsze w tym wszystkim jest to ,że po 3 minutach serio odjechali z piskiem opon.