3 l
3
Facet z miasta ożenił się z kobietą ze wsi, ale bardzo się wstydził jej wiejskiej mowy i zachowania. Wysłał ją więc na rok do USA, by nabrała "światowości" i nauczyła się mówić jak należy. Po powrocie odbiera ją z lotniska, ona wychodzi i woła:
- Heloł bejbi, heloł bejbi!
- O proszę jak ładnie - myśli facet.
- Heloł bejbi! Juści jezdem nazot!
- Heloł bejbi, heloł bejbi!
- O proszę jak ładnie - myśli facet.
- Heloł bejbi! Juści jezdem nazot!