4
Wierszyk pokazała mi koleżanka z Gruzji, która uczy się polskiego i przerabiali go na zajeciach.

Pewien żarłok nienażarty, 
raz wygłodniał nie na żarty
i wywiesił szyld na płocie, 
że ochotę ma na płocie. 
Tutaj na brak ryb narzeka, 
bo daleko rybna rzeka, 
Więc się zgłosił pewien żebrak 
i rzekł żarłokowi, że brak: 
płoci, karpi oraz śledzi, 
ale rzeki pilnie śledzi
i gdy tylko będzie w stanie, 
to o świcie z łóżka wstanie, 
po czym ruszy na Pomorze 
i w zdobyciu ryb pomoże... Odtąd żarłok nasz jedynie zamiast smacznych ryb je dynie.
0.16694712638855