3 l
14
Siema. Przypomniała mi się pewna historia, którą się chciałem z wami podzielić. Otóż zanim doznałem społecznego awansu i zostałem szanującym się kierowcą zamochodu ciężarowego xD pracowałem w pewnej firmie akwarystycznej gdzie robiłem za szklarza. To było gdzieś w roku 2013. 10 cebulionow za godzinę i umowa na pół etatu, majster alkoholik ruchający swoją pracownicę i szef śmieszek/skurwysyn.
Któregoś dnia wypadała rocznica powstania firmy i wodzu zaprosił wszystkich na grilla ale zastrzegł, że drugiego dnia będzie badał alkomatem i żebyśmy się pilnowali bo to porządna firma jest xD podczas całej imprezy nasz majster oczywiście zaliczył zgona wpierdalając się w tuje, szef się napierdolił a reszta ekipy, że mniej patologiczna jakoś w miarę to zniosła. Impreza skończyła się i nadszedł dzień kolejny w pracy.
Godzina 09:00 przyjeżdża kierownik zamieszania z alkomatem, majster wypierdala lotkę do kibla bo dobrze wie, że ma juz przejebane na starcie a my ekipa grzecznie sobie stoimy i gadamy. Podbija szefu z alkotestem no i bada. Ja 0,00, kolejny 0,00 dalej 0,00 no i się tak patrzy no i mówię do niego, że może zepsuty ten alkomat i niech sam sobie dmuchnie. Ten dmucha a tu 1,22 a skurwysyn samochodem przyjechał 30km z domu :D nie zapomnę jak buraka przypalił. Porządna firma
Któregoś dnia wypadała rocznica powstania firmy i wodzu zaprosił wszystkich na grilla ale zastrzegł, że drugiego dnia będzie badał alkomatem i żebyśmy się pilnowali bo to porządna firma jest xD podczas całej imprezy nasz majster oczywiście zaliczył zgona wpierdalając się w tuje, szef się napierdolił a reszta ekipy, że mniej patologiczna jakoś w miarę to zniosła. Impreza skończyła się i nadszedł dzień kolejny w pracy.
Godzina 09:00 przyjeżdża kierownik zamieszania z alkomatem, majster wypierdala lotkę do kibla bo dobrze wie, że ma juz przejebane na starcie a my ekipa grzecznie sobie stoimy i gadamy. Podbija szefu z alkotestem no i bada. Ja 0,00, kolejny 0,00 dalej 0,00 no i się tak patrzy no i mówię do niego, że może zepsuty ten alkomat i niech sam sobie dmuchnie. Ten dmucha a tu 1,22 a skurwysyn samochodem przyjechał 30km z domu :D nie zapomnę jak buraka przypalił. Porządna firma