Polityka
3 l
20
Cała akcja zaczeła sie od tego jak Sośnierz poobrażał feministki będąc na mównicy, po czym posłanka PO zaczeła coś do niego krzyczeć i nie przestała pomimo zejścia SoŚnierza z mównicy, dał się wtedy sprowokować. Pod koniec posłanka PO została wezwana przez Witek na dywanik :)