3 l
14
„Dwóch wiejskich drabów chciało puścić mi dom z dymem, więc poszłam bronić swego. Mąż jak ostatni tchórz ukrył się w domu” - Polki.pl
„Nie ma co gadać – wyprawa była ryzykowna. Już nie wspomnę o ładowaniu się w epicentrum przyszłego pożaru, ale kto wie, co takich dwóch popaprańców mogło mi zrobić. Nie dość, że jako kobieta w ich mniemaniu nie miałam nic do gadania, to jeszcze zniweczyłam jakieś głęboko przemyślane plany. Cholera wie, co oni tam palili albo zamierzali spalić”.
https://polki.pl/po-godzinach/...