42
Dzidki problem mam jak w tytule. Pies sąsiadów patologów pchły roznosi przez to nasz też dziadostwo złapał.  Prana jest przeciwpchelnym raz tygodniu od miesiąca, w zoologicznym kupiłem dwa razy te krople co się między łopatki aplikuje raz nawet do średnich psów a nie małych. Wszystkie fotele narożniki its wypsikane octem z wodą i tym szamponem żeby po kątach się kurwy nie lęgły.Obroża przeciwpchelna tez jest ale taka za 35 Ziko. I tu pytanie, bo słyszałem że te obroże foresto które tam ponad stówe kosztują są bardzo skuteczne a nie mogę się diabelstwa pozbyć. Prawda to że to takie dobre? Warto te siano wydawać czy znacie może jakieś inne sposoby jak sobie z tym poradzić? Wiem że dużo literek i nie ma cycków więc już wypierdalam.
0.06781792640686