11
Siema Dzidki. Pozwolę sobie zaprezentować powrotu do hobby sprzed 20 lat czyli lepienia plastikowych samolotów.
Jak to zwykle bywa w modelarstwie lotniczym, zabawa zaczyna się od budowy wnętrza kabiny. W tym przypadku jest to kokpit szwabskiego Focke Wulfa FW 190 w skali 1/48:
Foka
Foka
Zdjęcia kabiny robię tylko dla jej uwiecznienia - nie lubie otwartych kabin więc wszystko i tak znika pod szklarnią i nie jest już tak widoczne po poskładaniu maszyny w całośc.
A skoro o całości mowa to gotowy model prezentuje się jak poniżej:
Foka
Foka
Foka
Foka
Dorzucam jeszcze śmigiełko - niestety, nie kręci się.
Foka
Jestem całkiem zadowolony z rezultatu. Nie jest to poziom modelarkskich giga chadów ale nie od razu Rzym zbudowali więc nastepne może będą lepsze. A teraz wypierdalam. Z fartem!
0.067302942276001