12
Witam wszystkich Dzidowców z ukłonami najniższymi. Ciekawostek historycznych część pierwsza. Nazistowskie lotniskowce.

Może wielu z was już wiedziało, a jak nie to Niemcy przed rozpoczęciem drugiej wojny światowej postanowili wyrzucić do kosza wszystkie ograniczenia, w tym floty. A więc szybko rozpoczęli projektowanie i produkcję, pancerników kieszonkowych takich jak Deutschland czy Admiral Graf Spee; pancerników Scharnhorst, Gneisenau, Tirpitz oraz sławnego Bismarcka; ciężkich krążowników klasy Admiral Hipper oraz lekkich klasy Liepzig. To jedne z niewielu jednostek jakie tworzyli Niemcy, ale jest to wystarczająco, żeby uświadomić sobie, że byli megalomanami. A czymże jest potężna marynarka bez lotniskowca?

Tak więc 28 grudnia 1936 roku w Kilonii położono stępkę zupełnie nowej jednostki - Flugzeugträger A, który miał zostać później nazwany KMS Graf Zeppelin. Wedle projektu miał on mieć zdolność do przenoszenia 42 samolotów podzielonych na trzy eskadry. 
Flugzeugträger
Wszystko zapowiadało się pięknie, ale wojna okazała się być ogromnym problemem dla okrętu i jego konstruktorów. Wielokrotnie jego budowę przerywano, ponieważ stal była kierowana głównie do wykorzystania przez Wermacht i Luftwaffe. Sam Graf Zeppelin uniknął zezłomowania i przerobienia na U-Boota pewnie tylko dlatego, że był już w większości zrobiony. Inny los niestety spotkał jego bliźniaczą jednostkę Flugzeugträger B "Peter Straßer", która była ledwo zaczętym kadłubem. 2 lutego 1943 roku budowa została ostatecznie wstrzymana, a w Szczecienie zdmontowano z niego większość maszynerii i uzbrojenia. 

Tymczasem Armia Czerwona jest już coraz bliżej Odry. 24 kwietnia 1945 roku Graf Zeppelin został samozatopiony na Zalewie Szczecińskim. Na nieszczęście Sowieci go znaleźli, wyłowili, wchłoneli na pewien czas do Marynarki Czerwonej i wpisali na listę okrętów C (których naprawa zajmie ponad 6 miesięcy i są przeznaczone na złomowanie lub zatopienie). 
Jedyny niemiecki lotniskowiec ostatecznie został zatopiony jako okręt-cel przez niszczyciel "Sławnyj" 17 sierpnia 1947 roku na Morzu Bałtyckim około 55 kilometrów od Władysławowa. 

Tyle z mojej strony na dziś. 
Wypierdalam.
0.073846101760864