Wiedza
3 l
22
Chrześcijanin a post
Dziś piątek - w niektórych odłamach chrześcijaństwa dzień obowiązkowego postu - np. 5 przykazań kościelnych. W tym memie chciałbym dotknąć nie tyle tematu postu co jego obowiązkowości oraz przymusu religijno-społecznego do innych zachowań religijnych. Co mówi Pismo?
"Niech więc nikt was nie osądza z powodu jedzenia lub picia, co do święta, nowiu księżyca lub szabatów. […] Niech nikt, kto ma upodobanie w poniżaniu siebie i kulcie aniołów, nie pozbawia was nagrody, wdając się w to, czego nie widział, i pyszniąc się bezpodstawnie cielesnym sposobem myślenia;"
"Jeden wierzy, że może jeść wszystko, słaby zaś jarzynę jada. Niechże ten, kto je, nie pogardza tym, który nie je, a kto nie je, niech nie osądza tego, który je; albowiem Bóg go przyjął. Kimże ty jesteś, że osądzasz cudzego sługę? […] Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu. Kto przestrzega dnia, dla Pana przestrzega; kto je, dla Pana je, dziękuje bowiem Bogu; a kto nie je, dla Pana nie je, i dziękuje Bogu."
Czy gdzieś napisałem że post to coś złego? Mem odnosi się do przymusu – a gdzie przymus tam brak wolności w której sam decyduje się szukać Boga – a kolejny religijny obowiązek który sam w sobie do niczego nie prowadzi. Po co zatem jest post? Czy to waluta za którą kupujemy coś u Boga? Czy może mechanizm w którym wyciszam inne głosy by słyszeć ten jeden najważniejszy – Boży? Czy zatem post dla samego postu – bo obowiązek - jest czymś co warto zachowywać?
Dziś piątek - w niektórych odłamach chrześcijaństwa dzień obowiązkowego postu - np. 5 przykazań kościelnych. W tym memie chciałbym dotknąć nie tyle tematu postu co jego obowiązkowości oraz przymusu religijno-społecznego do innych zachowań religijnych. Co mówi Pismo?
"Niech więc nikt was nie osądza z powodu jedzenia lub picia, co do święta, nowiu księżyca lub szabatów. […] Niech nikt, kto ma upodobanie w poniżaniu siebie i kulcie aniołów, nie pozbawia was nagrody, wdając się w to, czego nie widział, i pyszniąc się bezpodstawnie cielesnym sposobem myślenia;"
~UBG Kolosan 2:16-18
"Jeden wierzy, że może jeść wszystko, słaby zaś jarzynę jada. Niechże ten, kto je, nie pogardza tym, który nie je, a kto nie je, niech nie osądza tego, który je; albowiem Bóg go przyjął. Kimże ty jesteś, że osądzasz cudzego sługę? […] Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu. Kto przestrzega dnia, dla Pana przestrzega; kto je, dla Pana je, dziękuje bowiem Bogu; a kto nie je, dla Pana nie je, i dziękuje Bogu."
~UBG Rzymian 14:2-6
Czy gdzieś napisałem że post to coś złego? Mem odnosi się do przymusu – a gdzie przymus tam brak wolności w której sam decyduje się szukać Boga – a kolejny religijny obowiązek który sam w sobie do niczego nie prowadzi. Po co zatem jest post? Czy to waluta za którą kupujemy coś u Boga? Czy może mechanizm w którym wyciszam inne głosy by słyszeć ten jeden najważniejszy – Boży? Czy zatem post dla samego postu – bo obowiązek - jest czymś co warto zachowywać?