3 l
88
Trochę się pochwalę. Uznałem, że trzeba w końcu się ruszyć z kanapy i byłem dzisiaj pierwszy raz pobiegać. Może bieg to za dużo powiedziane, bardziej trucht i marszobieg. Po drodze wystąpiły pewne problemy. Najpierw czułem małe bóle po lewej stronie klatki piersiowej, wtedy przechodziłem do marszobiegu, gdy ból znikał znowu zaczynałem trucht. Pod koniec ból był marginalny. Druga sprawa że zaczęły mnie pod koniec boleć oba kolana, więc uznałem, że na pierwszy raz może wystarczy. Wiem, że mamy tu na pewno ekspertów od wysiłku fizycznego, którzy powiedzą mi czy warto przejmować się tym sercem i tymi kolanami czy minie to z czasem? Może dostanę jakieś ogólne wskazówki żeby poprawić kondycję?