20
Gra studia MagnusGames o nazwie Simulador de Escravidao, czyli dosłownie "Symulator niewolnictwa", została opublikowana w brazylijskim Google Play Store. Pozwalała ona graczom nie tylko kupować i sprzedawać czarnoskóre postacie, ale również wcielić się w rolę wybawcy nieszczęśników lub tyrana, który mógł znęcać się nad nimi, a nawet torturować.
Co jeszcze znajdowało się w grze? Cóż, ta mocno stawiała na aspekt ekonomiczny - poziomy niewolników, potencjalny zysk, jaki mogą przynieść oraz ich ogólny poziom zadowolenia. Niezadowoleni niewolnicy byli skłonniejsi do buntu, czego należało unikać przez zatrudnienie odpowiedniej liczby strażników.
Tytuł pobrano ponad 1000 razy, zanim został usunięty. Na stronie gry można było zobaczyć wysyp rasistowskich komentarzy. Gra przeszła przez system weryfikacji Google!!!(??)Mimo że przekraczała wszelkie normy przyzwoitości.
"Nasz kraj został zbudowany krwią czarnej ludności. Ludzie byli zabijani i torturowani. "Symulator niewolnictwa" nie jest odpowiednim motywem dla gier" - tak skomentowała brazylijska deputowana Denise Pessoa.
W momencie skasowania gry z Google Play Store aplikacja cieszyła się średnią ocen wynoszącą 4 gwiazdki na 5.
"Świetna gra dla zabicia czasu, ale myślę, że brakowało większej liczby opcji tortur. Mogli dodać opcję wychłostania niewolnika" - napisał jeden z graczy, który przyznał gwiazdki tej produkcji.
Gra szybko stała się przebojem w mediach społecznościowych, co spowodowało lawinę nieprzychylnych komentarzy pod adresem zarówno twórców gier, jak i Google. I nic w tym dziwnego. Zdaniem wielu produkcja "normalizowała przemoc wobec rasy czarnej".
24 maja brazylijska prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie tego, dlaczego gra została w ogóle udostępniona w Sklepie Play.
Co jeszcze znajdowało się w grze? Cóż, ta mocno stawiała na aspekt ekonomiczny - poziomy niewolników, potencjalny zysk, jaki mogą przynieść oraz ich ogólny poziom zadowolenia. Niezadowoleni niewolnicy byli skłonniejsi do buntu, czego należało unikać przez zatrudnienie odpowiedniej liczby strażników.
Tytuł pobrano ponad 1000 razy, zanim został usunięty. Na stronie gry można było zobaczyć wysyp rasistowskich komentarzy. Gra przeszła przez system weryfikacji Google!!!(??)Mimo że przekraczała wszelkie normy przyzwoitości.
"Nasz kraj został zbudowany krwią czarnej ludności. Ludzie byli zabijani i torturowani. "Symulator niewolnictwa" nie jest odpowiednim motywem dla gier" - tak skomentowała brazylijska deputowana Denise Pessoa.
W momencie skasowania gry z Google Play Store aplikacja cieszyła się średnią ocen wynoszącą 4 gwiazdki na 5.
"Świetna gra dla zabicia czasu, ale myślę, że brakowało większej liczby opcji tortur. Mogli dodać opcję wychłostania niewolnika" - napisał jeden z graczy, który przyznał gwiazdki tej produkcji.
Gra szybko stała się przebojem w mediach społecznościowych, co spowodowało lawinę nieprzychylnych komentarzy pod adresem zarówno twórców gier, jak i Google. I nic w tym dziwnego. Zdaniem wielu produkcja "normalizowała przemoc wobec rasy czarnej".
24 maja brazylijska prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie tego, dlaczego gra została w ogóle udostępniona w Sklepie Play.