18
Witam szanowne grono dzidowców. Od jakiegoś czasu ćwiczę na siłowni i pojawił się pewien problem. Miałem kiedyś uszkodzony stożek rotatorów i już nawet o nim zapomniałem aż do czasu podnoszenia 100 kg na klatę. Ból w barku pojawia się od ok 85-90 kg. 100 kg idzie na 8-12 powtórzeń ale wystarczy, że dorzucę 5 kg i nie daje rady podnosić. Jeszcze gorzej jest w wyciskaniu żołnierskim. Tam stanąłem na 60 kg i nie jestem w stanie dorzucić ani trochę z powodu bólu. Czy ktoś z was się z tym zmagał? Jakiś fizjoterapeuta czy maść? Podobają mi się ćwiczenia i wolałbym nie odpuszczać. Ciekawią mnie jeszcze te kolorowe taśmy naklejane na bark. Z góry dziękuję za odpowiedź.
0.069519996643066