Dyskusje ogólne
3 l
59
Siema
Tydzień temu obok mojej chaty był wypadek. Babeczka wymusiła najebanemu motocykliście . Byłem jednym z pierwszych na miejscu wypadku i starałem się pomóc typowi, lecz chłop miał tak rozjebany łeb że nic się nie dało zrobić , potem se gościu umarł na moich oczach . I pytanie do was . Czy mieliście kiedyś tą nieprzyjemność udzielać pomocy w poważnym wypadku? I jak to u was wyglądało ?
Tydzień temu obok mojej chaty był wypadek. Babeczka wymusiła najebanemu motocykliście . Byłem jednym z pierwszych na miejscu wypadku i starałem się pomóc typowi, lecz chłop miał tak rozjebany łeb że nic się nie dało zrobić , potem se gościu umarł na moich oczach . I pytanie do was . Czy mieliście kiedyś tą nieprzyjemność udzielać pomocy w poważnym wypadku? I jak to u was wyglądało ?