43
Siema byki,
Pewnie znajdzie sie szef z doswiadczeniem. Zaczyna mi wchodzic chlanie i zaczynam sie martwic. Z automatu polecialem po drugie wino, dzien x. Wyrzuty sumienia mam pod koniec flaszki, czyli teraz. Nie jestem usrany 40% ale czuje, ze to nie jest normalne. Potrzebuje rady od ludzi z doswiadczeniem, ktorzy od razu wiedza o czym pisze. Jak temu zaradzic? Nie zartuje, tylko martwie sie powaznie, ze jestem krok od tego paskudnego nalogu. Panika sie wlacza. Pomozcie mistrzowie
Siema byki,
Pewnie znajdzie sie szef z doswiadczeniem. Zaczyna mi wchodzic chlanie i zaczynam sie martwic. Z automatu polecialem po drugie wino, dzien x. Wyrzuty sumienia mam pod koniec flaszki, czyli teraz. Nie jestem usrany 40% ale czuje, ze to nie jest normalne. Potrzebuje rady od ludzi z doswiadczeniem, ktorzy od razu wiedza o czym pisze. Jak temu zaradzic? Nie zartuje, tylko martwie sie powaznie, ze jestem krok od tego paskudnego nalogu. Panika sie wlacza. Pomozcie mistrzowie. Licze, ze z masy nadchodzacego trollingu wyciagne chociaz jedna pomocna odpowiedz.
0.067625999450684