Niedawno obejrzałem ponownie całą serię Sharpe'a złożoną z 16 filmów. I muszę przyznać, że nadal ogląda się to przyjemnie. Jeśli ktoś lubi okres wojen napoleońskich i chce zobaczyć życie wojaków od koszar (jest też oczywiście bardzo dużo bitew/potyczek) to polecam. Jedyną wadą jest mały budżet i przez to mała skala walk ale ma to swój klimat seriali z lat 90. Fajnie wplątywane są fikcyjne wątki wokół historycznych wydarzeń. Występuje tam Sean Bean i to jest jedna z nielicznych kreacji w jego wykonaniu która nie ginie. Ma tak ogromny plot armor, że we wszystkich innych rolach musiał ginąć aby wyrównać bilans xD