Było sobie dwóch braci. Jeden, starszy był starym recydywistą. Młodszy brat szedł pierwszy raz pod celę.
Powiedz mi, jak mam się zachowywać pod celą - zapytał młodszy.
Słuchaj - mówi starszy - ktokolwiek przyszumi, krzywo się spojrzy czy coś takiego, napierdalalaj bez opamiętania.
Młody wziął sobie rady do serca. Wchodzi na prysznic siedzi typ - chłopak chwycił taboret i jeb gościa.
Następny się rzucił pomóc koleżce- ale podzielił jego los.
Nowy oprawił wszystkich pod celą - ale patrzy - w rogu siedzi jeszcze jeden, chudy typ. Oczy rozbiegane i duka:
Proszę mnie nie bić, ja jestem tutaj tylko cwelem.
Nie - odpowiada nasz główny bohater- teraz ja tutaj będę cwelem.
Powiedz mi, jak mam się zachowywać pod celą - zapytał młodszy.
Słuchaj - mówi starszy - ktokolwiek przyszumi, krzywo się spojrzy czy coś takiego, napierdalalaj bez opamiętania.
Młody wziął sobie rady do serca. Wchodzi na prysznic siedzi typ - chłopak chwycił taboret i jeb gościa.
Następny się rzucił pomóc koleżce- ale podzielił jego los.
Nowy oprawił wszystkich pod celą - ale patrzy - w rogu siedzi jeszcze jeden, chudy typ. Oczy rozbiegane i duka:
Proszę mnie nie bić, ja jestem tutaj tylko cwelem.
Nie - odpowiada nasz główny bohater- teraz ja tutaj będę cwelem.