Chłopak wstąpił do zakonu i podczas pierwszego dnia Przeor oprowadza go po klasztorze.
Wchodzą do refektarza, nowicjusz spodziewając się ascetycznego pomieszczenia mało nie stracił przytomności na ten widok.
Nowocześnie umeblowana jadalnia, stół szwedzki a na nim potrawy z całego świata. Owoce, mięsa, ryby, sery. Napoje, najlepsze piwa i wina.
Przeor klepie chłopaka delikatnie po plecach i mówi:
- Synu, możesz tutaj jeść do woli. Kiedy chcesz i co chcesz, ale nie w środę.
Poszli dalej. Następna sala. Mini kino, stół bilardowy, na ścianie 10 telewizorów a do każdego podpięte konsole.
Chłopak przeciera oczy z niedowierzaniem.
Tutaj — mówi Przeor- spędzaj czas wolny od modlitw. Korzystaj z tych urządzeń do woli. Jednak w środę nie masz tutaj wstępu.
Historia wielokrotnie się powtarzała, zawsze wszystko było do dyspozycji młodego mnicha - ale nie w środę.
Weszli na strych klasztoru a tam na środku wielkiej sali stoi ni to szafa, ni konfesjonał. Przez dziurę w kratce wystaje dupa, którą jakiś braciszek bez opamiętania posuwa.
Młodemu już całkowicie opadła szczęka i bełkocząc coś nie wyraźnie wskazuje na "konfesjonał"
Tak mój synu — odpowiada Przeor, i z tego możesz korzystać, kiedy tylko chcesz, aby rozładować napięcie.
Chłopak wrócił do głosu i pyta.
Ojcze, ale czemu wolno mi ze wszystkiego korzystać we wszystkie dni oprócz śród?
Bo w środy-podjął temat Przeor- dyżurujesz w tej oto szafie.
Wchodzą do refektarza, nowicjusz spodziewając się ascetycznego pomieszczenia mało nie stracił przytomności na ten widok.
Nowocześnie umeblowana jadalnia, stół szwedzki a na nim potrawy z całego świata. Owoce, mięsa, ryby, sery. Napoje, najlepsze piwa i wina.
Przeor klepie chłopaka delikatnie po plecach i mówi:
- Synu, możesz tutaj jeść do woli. Kiedy chcesz i co chcesz, ale nie w środę.
Poszli dalej. Następna sala. Mini kino, stół bilardowy, na ścianie 10 telewizorów a do każdego podpięte konsole.
Chłopak przeciera oczy z niedowierzaniem.
Tutaj — mówi Przeor- spędzaj czas wolny od modlitw. Korzystaj z tych urządzeń do woli. Jednak w środę nie masz tutaj wstępu.
Historia wielokrotnie się powtarzała, zawsze wszystko było do dyspozycji młodego mnicha - ale nie w środę.
Weszli na strych klasztoru a tam na środku wielkiej sali stoi ni to szafa, ni konfesjonał. Przez dziurę w kratce wystaje dupa, którą jakiś braciszek bez opamiętania posuwa.
Młodemu już całkowicie opadła szczęka i bełkocząc coś nie wyraźnie wskazuje na "konfesjonał"
Tak mój synu — odpowiada Przeor, i z tego możesz korzystać, kiedy tylko chcesz, aby rozładować napięcie.
Chłopak wrócił do głosu i pyta.
Ojcze, ale czemu wolno mi ze wszystkiego korzystać we wszystkie dni oprócz śród?
Bo w środy-podjął temat Przeor- dyżurujesz w tej oto szafie.